Articles

Kristin Neff: The Space Between Self-Esteem and Self Compassion at TEDxCentennialParkWomen (Transcript)

shares
  • Share
  • Tweet
  • .

  • Pin
Kristin Neff

Zobacz i przeczytaj pełny zapis wykładu profesor Kristin Neff w ramach TEDx Talk: The Space Between Self-Esteem and Self Compassion na konferencji TEDxCentennialParkWomen.

Słuchaj nagrania audio MP3 tutaj: the-space-between-self-esteem-and-self-compassion-by-kristin-neff-at-tedxcentennialparkwomen

Kristin Neff – profesor nadzwyczajny na University of Texas at Austin

Można powiedzieć, że jestem ewangelistką współczucia dla samej siebie. Uwielbiam szerzyć dobre słowo na temat współczucia dla samej siebie. Poświęciłam ostatnie 10 lat mojej kariery naukowej na badanie korzyści dla zdrowia psychicznego płynących z samowspółczucia, a ostatnio pracuję nad rozwojem interwencji pomagających ludziom nauczyć się być bardziej współczującymi dla siebie w swoim życiu.

A powodem, dla którego jestem tak zapalona do samowspółczucia jest to, że naprawdę widziałam jego moc w moim własnym życiu. Po raz pierwszy dowiedziałam się o samowspółczuciu w 1997 roku, kiedy kończyłam mój doktorat na UC Berkeley. Przechodziłam wtedy naprawdę trudny okres. Właśnie wyszłam z bardzo nieuporządkowanego rozwodu, czułam dużo wstydu i samoosądu. Odczuwałam ogromny stres: czy skończę doktorat, a jeśli tak, to czy znajdę pracę? Więc pomyślałem, że byłby to dobry czas, aby nauczyć się, jak praktykować medytację.

Więc zapisałem się do lokalnej buddyjskiej grupy medytacyjnej. I już pierwszego wieczoru, na pierwszym kursie, kobieta prowadząca grupę mówiła o znaczeniu współczucia, nie tylko dla innych, ale także dla nas samych. Znaczenie włączenia nas samych w krąg współczucia, traktowania siebie z taką samą życzliwością, troską i dbałością, z jaką traktujemy dobrego przyjaciela. I w tym momencie jakby zapaliła mi się żarówka w głowie. Zrozumiałam, najpierw pomyślałam, że co? Masz prawo być miła dla siebie i to jest zachęcane. Ale zdałem sobie sprawę, że to było dokładnie to, czego potrzebowałem w tym trudnym momencie w moim życiu.

Więc naprawdę od tego dnia naprzód, mogę powiedzieć, że celowo próbowałem być bardziej współczujący dla siebie i to zrobiło ogromną różnicę prawie natychmiast. A potem, na szczęście, dostałem pracę. Przez dwa lata prowadziłam badania podoktorskie u jednego z czołowych badaczy poczucia własnej wartości w kraju. I podczas pracy z nią zacząłem zdawać sobie sprawę, że samowspółczucie oferowało wiele korzyści, poczucie własnej wartości nie.

Wszystko w porządku. Pozwól więc, że zacznę od zdefiniowania, co rozumiem przez poczucie własnej wartości. Poczucie własnej wartości to globalna ocena własnej wartości, osąd: czy jestem dobrym człowiekiem, czy złym człowiekiem? Przez wiele lat psychologowie postrzegali poczucie własnej wartości jako ostateczny wyznacznik zdrowia psychicznego. I jest ku temu powód. Istnieje wiele badań, które pokazują, że jeśli masz niską samoocenę, jeśli nienawidzisz siebie, będziesz miał depresję, będziesz niespokojny, będziesz miał wszelkiego rodzaju problemy psychologiczne. Jeśli robi się naprawdę źle, możesz nawet rozważyć samobójstwo.

Jednakże wysoka samoocena również może być problematyczna. Problemem nie jest to, czy ją masz, ale to, jak ją masz, prawda? Tak więc w kulturze amerykańskiej, aby mieć wysoką samoocenę, musimy czuć się wyjątkowi i ponadprzeciętni. OK, gdybym powiedział komukolwiek z was, że wasze wyniki w pracy są przeciętne, albo że jesteście przeciętną matką, albo gdybyście mi potem powiedzieli, że ta rozmowa była przeciętna, byłbym załamany, prawda? To nie jest w porządku być przeciętnym. To jest uważane za zniewagę być przeciętnym.

Więc jaki jest z tym problem? Skoro wszyscy muszą być ponadprzeciętni w tym samym czasie, prawda? Czy słowa „logiczna niemożliwość” przychodzą Ci do głowy, prawda? OK, więc co się dzieje, jeśli wszyscy musimy czuć się ponadprzeciętnie, gdy zaczynamy grać w te małe gry, zaczynamy nagle znajdować sposoby, aby nadymać się i poniżać innych, aby czuć się lepiej o sobie w porównaniu. I niektórzy ludzie rzeczywiście biorą to do ekstremum. Możecie o tym wiedzieć lub nie, ale w tej kulturze panuje epidemia narcyzmu. Przez ostatnie 25 lat śledziliśmy poziom narcyzmu wśród studentów college’u i jest on na najwyższym poziomie, jaki kiedykolwiek zanotowano. I właściwie wielu psychologów uważa, że jest to spowodowane ruchem poczucia własnej wartości w szkołach.

I jest wiele paskudnej dynamiki społecznej, która może wynikać z potrzeby czucia się lepszym od innych, aby czuć się dobrze o sobie. Mamy również epidemię znęcania się w naszej kulturze, w naszych szkołach. Cóż, dlaczego dzieci się znęcają? Dlaczego dzieci, które kształtują swoje poczucie własnej wartości, czują, że muszą znęcać się nad innymi? Jest to częściowo budowanie ich poczucia własnej wartości, aby czuły, że są silniejsze, bardziej potężne niż te inne dzieci, których się czepiają.

Albo dlaczego ludzie są uprzedzeni? Dlaczego uważamy, że nasza grupa religijna, etniczna czy partia polityczna jest lepsza od innych? Częściowo po to, aby podnieść naszą własną samoocenę.

Innym problemem z samooceną jest to, że jest ona warunkowa – jest uwarunkowana sukcesem. Czujemy się dobrze sami ze sobą tylko wtedy, gdy odnosimy sukcesy w tych dziedzinach życia, które są dla nas ważne. A co się dzieje, kiedy nam się nie udaje? Co się dzieje, kiedy nie spełniamy naszych idealnych standardów? Czujemy się podle, czujemy się okropnie sami z sobą. A dla kobiet jest to szczególnie trudne, bo jak myślicie, co według badań na całym świecie jest domeną numer jeden, w którą kobiety inwestują swoje poczucie własnej wartości? No właśnie? Nasze postrzeganie tego, jak bardzo jesteśmy atrakcyjne, a standardy dla kobiet są tak wysokie – jak możemy czuć się ponadprzeciętnie wyglądające, kiedy patrzymy na te wszystkie supermodelki? Nawet supermodelki czują się niepewnie w porównaniu z innymi supermodelkami, prawda?

Strony: First |1 | … → → Ostatnia | Zobacz pełną wersję

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.